Bye, bye…April:)

by Agata
Kwiecień wreszcie przyniósł cieplejszą pogodę i więcej słońca. Gdy termometr pokazał więcej niż 10 stopni stwierdziłam, że to najlepszy czas, aby powrócić do biegania. O bieganiu Wam pisałam już kiedyś (TUTAJ), ale planuję w maju zrobić jeszcze małą aktualizację 😉 Skorzystałam z oferty w Lidlu i kupiłam sobie spodnie z lycry – są bardzo wygodne i świetnie się w nich biega 🙂 

Oprócz biegania nadal ćwiczę z Jillian – o moim planie treningowym też napiszę Wam w maju 🙂
Co jeszcze nowego w tematyce fitnessowej? Zaczęłam bardziej świadomie odżywiać się 🙂 Staram się, aby to co jem było przede wszystkim zdrowe i dostarczało mojemu organizmowi potrzebnych mu składników. I tutaj znów powtórzę się -posty o zdrowym odżywianiu pojawią się również w maju 😀 Na razie odsyłam Was do cyklu postów “Smacznie i zdrowo“, które w zeszłym roku ukazywały się na blogu 🙂
Oczywiście nie popadłam w skrajności – pizzy mojego chłopaka oprzeć się nie mogłam 😀 Raz w miesiącu można 😉 Nie jestem na diecie, po prostu staram się zdrowiej jeść i zdrowiej żyć 🙂
W kwietniu udało mi się odwiedzić moje miasto z dzieciństwa- Malbork. Mieszkali tam moi pradziadkowie i spędzałam tam każde wakacje 🙂 Pomimo, że było to X lat temu, sentyment do Malborka pozostał 🙂
Uwielbiam uwieczniać na zdjęciach przyrodę, więc jak tylko zrobiło się cieplej latałam po ogrodzie z aparatem 😀
Od Pharmaceris otrzymałam do przetestowania zestaw antycellulitowy – sumiennie stosuję, zobaczymy czy efekty będą widoczne! 🙂
Pod koniec kwietnia pojawił się długo wyczekiwany, pierwszy numer Women’s Health. Myślałam, że nigdy nie doczekamy się kobiecego odpowiednika Men’s Health, a tu proszę 🙂 Czasopismo oczywiście zakupione i sukcesywnie je czytam – a  jest o czym:) No i nie będę podbierać już MH mojemu facetowi 😀
A jak Wam minął kwiecień?:)

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności