Dlaczego nie polubiłam się z peelingiem Farmony?

by Agata

Już od jakiegoś czasu w mojej łazience gości niewielka buteleczka z peelingiem Farmony.

Przyjemna dla oka etykieta, owocowy zapach… niby wszystko fajnie, ale…No właśnie mam jedno spore “ale”, które sprawia, że po ten peeling sięgam z niezbyt wielką chęcią. 
Dlatego też buteleczka pomimo swoich małych rozmiarów stoi na prysznicowej półce od dobrych 2 a może i 3 miesięcy.

Kuszący
zapach fig i daktyli to chemia miłości – dodaje pewności siebie i
wydobywa naturalny urok osobisty, któremu nikt się nie oprze.

Peelingujące drobinki zanurzone w delikatnym żelu doskonale usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Ciało pozostaje idealnie oczyszczone i wygładzone, a skóra miękka i delikatna w dotyku. 
Peeling jak peeling. Żelowa, niezbyt gęsta konsystencja z niedużymi drobinkami (no tak, tu ameryki nie odkryłam – drobinki z założenia mają być drobne;). Zapach bliżej nieokreślony, ale z pewnością owocowy. Fig i daktyli nie wyczuwam – pewnie dlatego, że nie posiadają one jakiś specjalnie charakterystycznych zapachów. 

Jeśli o same drobinki chodzi wolałabym aby były bardziej ostre. Lubię porządne zdzieraki 🙂

Z opowieściami producenta nie będę polemizować – Farmona ma to do siebie, że jej opisy kosmetyków są dość… bajkowe. Peeling dodający pewności siebie? Really? 🙂

Co więc sprawiło, że z peelingiem tutti frutti nie polubiłam się i stoi porzucony w łazience?

 
Po pierwsze- konsystencja do zwartych nie należy, co koniec końców sprawia, że peeling jest wszędzie tylko nie na ciele 😛

I druga wiążąca się z pierwszą sprawa – niefajnie wygląda prysznicowy brodzik usyfiony czerwonymi plamami. Co gorsze, owe plamki wcale tak łatwo nie chcą się zmyć, a szorowanie kabiny  raczej  nie jest tym co chciałabym robić po kąpieli.

Podsumowując – gdyby peeling nie był czerwony pewnie zużyłabym go w całości, ignorując zbyt lejącą się konsystencję. No, ale jest jak jest – kosmetyk został przeze mnie brutalnie porzucony po zużyciu połowy opakowania. 

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności