Chorwacja&Kołobrzeg

by Agata
Trzy tygodnie to wcale nie tak mało, a mój urlop minął mi w tempie ekspresowym.
 Jak było? Rewelacyjnie! 
Pierwszy tydzień spędziłam na leniuchowaniu, leśnych spacerach i ogrodowych piknikach. Relaks pełną gębą 🙂 
Pozostałe dwa tygodnie spędziłam znacznie bardziej intensywnie. Przede wszystkim zaliczyłam swój pierwszy lot samolotem (bałam się jak diabli 😉 i wylądowałam w upalnym Zadarze. 

Nie straszne były dla mnie 42 stopnie w cieniu i niedziałająca klimatyzacja w pokoju – przecież upał nie mógł zepsuć mi wyjazdu 🙂
W dzień wylegiwałam się nad morzem i pluskałam się w wodzie (bo pływaniem tego bym nie nazwała :p). 

Wieczorami pogoda pozwalała na zwiedzanie – w dzień niestety po prostu się nie dało.  W Chorwacji byłam już czwarty (hm…a może piąty?) raz, więc większość miast i miasteczek odwiedziłam już wcześniej. 

Pierwszy raz za to wybrałam się do plitwickich jezior. I kurczę, trochę się zawiodłam. Fakt- cudownie czyste jeziora, przejrzysta woda, wodospady,  pływające rybki, niebieskie ważki – dla tych widoków warto tam pojechać. Ale…tyle nasłuchałam się o tych jeziorach, że spodziewałam się czegoś naprawdę WOW! Czego brakowało mi najbardziej – jeziornych kaskad. Aby ujrzeć takie widoki musiałabym oglądać plitwickie z lotu ptaka. No nic, w google wszystko wygląda piękniej 😉
Tydzień w Chorwacji minął błyskawicznie, a ja z niedosytem wróciłam do domu, aby… następnego dnia znów wyjechać 🙂 Tym razem cel znacznie bliższy – Kołobrzeg 🙂
W roli przewodnika mój M., który spędził tam ze 20 lat życia 😉
Zabrał mnie na najpyszniejsze lody jakie kiedykolwiek jadłam. Nasz kolega ma kawiarenkę w Sianożętach, w której sprzedaje domowej roboty lody – mówię Wam pycha! Pierwszy raz zdarzyło mi się, żeby lody pistacjowe zawierały w środku całe orzeszki 😀 Szkoda, że knajpka otwarta jest tylko w sezonie – wpadałabym tam podczas każdego pobytu w Kołobrzegu 😉
Dni upływały nam na spacerach i objadaniu się wszelakimi (niekoniecznie zdrowymi) przekąskami – mój faworyt (oprócz lodów oczywiście) to zakręcona frytka 😀
I niestety- po urlopie pozostało tylko klika pamiątek, mnóstwo zdjęć i przemiłych wspomnień.
Byle do następnych wakacji! 🙂

A jak Wam udały się urlopy? A może jesteście jeszcze przed ? 🙂

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności