Wyszczuplający balsam do ciała Love me green – czy faktycznie działa?

Balsam do ciała z zieloną herbatą Love Me Green jest ostatnim z kosmetyków tej firmy, który miałam okazję przetestować. Jeśli marka kompletnie nic Wam nie mówi, zerknijcie na moje poprzednie recenzje: odświeżający tonik do twarzy i kremy na dzień i na noc z serii regeneracja.

Balsam, który posiadam ma mieć działanie wyszczuplające – jego zadaniem oprócz nawilżenia jest wspomaganie eliminacji tłuszczu. Jest to również najdroższy kosmetyk w całej ofercie LMG.

Jak się sprawdził? Czy faktycznie pomaga w pozbyciu się nadmiaru tkanki tłuszczowej?

Organiczny krem do ciała o lekkiej konsystencji, bardzo szybko
penetrujący. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry pozbawionej
jędrności. Błyskawicznie poprawia napięcie skóry oraz ujędrnia. Silnie
nawilża *  i jednocześnie wspomaga eliminację tłuszczu z komórek
adypocytowych.

Wygodne opakowanie z pompką jest niewątpliwie jedną z zalet balsamu. Do tego przyjemny dla oka design etykiet i pierwsze wrażenie mamy jak najbardziej pozytywne. 
Pojemność nie jest zbyt wielka – 200 ml to ciut mało jak na balsam do ciała. Zdecydowanie bardziej wolę większe opakowania.
Zapach również zasługuje na pochwałę- przyjemny, orzeźwiający – faktycznie czuć zieloną herbatę 🙂
Balsam zawiera m.in:
  •  nawilżający i regenerujący aloes, 
  • ekstrakt z zielonej herbaty
  • ekstrakt z zielonej kawy
  • glicerynę
  • olej migdałowy

Dla zainteresowanych skład balsamu:

 AQUA (WATER), ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE*, CAPRYLIC/CAPRIC
TRIGLYCERIDE, DICAPRYLYL ETHER, OCTYLDODECANOL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS
(SWEET ALMOND) OIL*, ARACHIDYL ALCOHOL, GLYCERIN, HELIANTHUS ANNUUS
(SUNFLOWER) SEED OIL, SESAMUM INDICUM (SESAME) SEED OIL*, BEHENYL
ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE SE, CERA ALBA (BEESWAX), SQUALANE, BENZYL
ALCOHOL, ARACHIDYL GLUCOSIDE, PARFUM (FRAGRANCE), XANTHAN GUM, CAMELLIA
SINENSIS LEAF EXTRACT*, RUSCUS ACULEATUS (BUTCHERBROOM) ROOT EXTRACT*,
COFFEA ARABICA (COFFEE) SEED EXTRACT, DEHYDROACETIC ACID, BENZOIC ACID,
SODIUM HYDROXIDE, SORBIC ACID, CITRIC ACID, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM
SORBATE, LIMONENE, LINALOOL, CITRAL, GERANIOL, CITRONELLOL, FARNESOL,
COUMARIN, ISOEUGENOL, EUGENOL

* z upraw ekologicznych

Balsam bardzo dobrze rozprowadza się na skórze i szybko wchłania. Nałożony rano pozostawia ją nawilżoną przez cały dzień. 
Wyszczuplanie? Pisałam już nie raz, że nie wierzę w ubytek wagi/centymetrów za pomocą samych kosmetyków. I tak też jest w tym przypadku. No cóż, nie ma co się oszukiwać, ekstrakt z zielonej kawy/herbaty nie podołał z moją tkanką tłuszczową- żadnego wyszczuplenia nie zauważyłam 😉
Nie ma więc powodu, aby przepłacać- za sam balsam nawilżający zapłacimy 3 dyszki mniej 😉

Pisałam na początku, że jest to najdroższy kosmetyk z całej oferty Love me green. Za ładnie zapakowane 200 ml produktu zapłacimy aż 120 zł. Moim zdaniem to zdecydowanie za dużo jak za samo nawilżenie ciała. 
A Wy jak myślicie? 🙂

Zobacz również: