Czas na róż!

by Agata


I pomyśleć, że jeszcze 5 lat temu nie miałam w swojej kosmetyczce żadnego różu. Ba! Uważałam go za kosmetyk całkowicie zbędny. Teraz w swojej kolekcji mam kilka(kilkanaście?) róży, które uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez nich makijażu. W końcu co jak nie róż nada twarzy zdrowego, promiennego wyglądu i podkreśli kości policzkowe? 🙂

Moje trzy najnowsze nabytki pochodzą od marki Deni Carte i muszę przyznać, że naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyły! Wcześniej nie miałam zupełnie styczności z tą marką (jak zapewne większość z Was) i naprawdę nie spodziewałam się, że będą to dobre jakościowo kosmetyki. A jednak!

Miękki i lekki róż do policzków odmładza, rozświetla cerę, uwydatnia
kości policzkowe i wyszczupla twarz, a także dodaje jej ciepła. Dzięki
innowacyjnej formule łatwo się rozprowadza, nie tworzy smug i plam.
Szeroka gama kolorystyczna 15-u odcieni umożliwia wykonanie makijażu na
różne okazje. Róż cechuje bardzo duża wydajność i trwałość do 10 godz


Oferta kolorystyczna jest naprawdę bogata i myślę, że każda znajdzie odcień dla siebie. Ja posiadam trzy z nich: nr 4, 5 i 10. Czwórkę oddałam mamie, a z piątki i dziesiątki korzystam na co dzień.
Róże posiadają naturalne kolory, które świetnie nadadzą się do codziennego makijażu dając ładny, subtelny efekt zaróżowionych policzków. Aplikacja jest bardzo przyjemna, róże nie pylą i nie kruszą się. Z łatwością się rozcierają, a intensywność można bez problemów stopniować. Co ważne – naprawdę trudno zrobić sobie nimi krzywdę uzyskując na twarzy czerwone placki.

 

od lewej: nr 5, 10 i 4
od lewej: nr 4, 10 i 5
Co jeszcze mnie pozytywnie zaskoczyło? Przede wszystkim proste i solidne opakowanie (podobne do kosmetyków Inglota)- na słoiczkach pomimo codziennego użytkowania nie widać żadnych ubytków (rys, wyszczerbień, czy schodzących napisów).
Nie mogłabym nie wspomnieć o trwałości. W prawdzie u mnie nie wytrzymują obiecywanych przez producenta dziesięciu godzin, ale muszę przyznać, że róże są naprawdę trwałe. Dopiero po 5-6 godzinach zaczynają (równomiernie) znikać z twarzy.

Najbardziej do gustu przypadła mi 10tka. Daje bardzo naturalny efekt i z łatwością można za jej pomocą wyczarować lekko zarumienione policzki. Nie wiem jak w przypadku innych odcieni, ale wszystkie trzy, które ja posiadam mają delikatne, złote drobinki, które na twarzy są praktycznie niewidoczne, za to w słońcu zaczynają się subtelnie mienić – efekt promiennej cery gwarantowany 🙂

Jedynym mankamentem nie tylko róży, ale i innych kosmetyków Deni Carte jest to, że dostępne są tylko online na stronie producenta.
Cena: 11,30 zł

 

A jakie Wy róże polecacie? 🙂

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności