Dlaczego przerzuciłam się na pudry ryżowe?

by Agata


Z kilku powodów. Przede wszystkim – wcale nie tak łatwo znaleźć dobry puder matujący w pasującym do podkładu i koloru cery odcieniu.

Przez ostatnie 2 lata zazwyczaj sięgałam po pudry Synergen, które sprawdzały się u mnie najlepiej. Jednak zawsze  było mi bliżej do pudrów sypkich niż prasowanych, więc zaczęłam poszukiwania czegoś nowego… i tak trafiłam na pudry ryżowe. Aktualnie mam dwa – jeden marki Mariza, a drugi Deni Carte. Wiem, że pudry ryżowe w swojej ofercie ma również Paese i Everyday Minerals (może miałyście?). Co polubiłam w ryżowych pudrach?

Transparentność
Puder ryżowy będzie dobrze współgrał z każdym podkładem. To naprawdę ułatwia życie, bo nie muszę mieć dwóch odcieni pudrów na lato i zimę. Wiem, wiem – przecież wiele marek oferuje pudry transparentne. Miałam taki z Kobo – niestety bielił strasznie. Pudry ryżowe (przynajmniej te które używałam) nie pozostawiają białej warstwy.Co więcej, dopasowują się i wtapiają w kolor skóry/podkładu.

 

Efekt matu
Pudry ryżowe naprawdę dobrze matują. W tej kwestii ciut lepiej sprawdza się Deni Carte- efekt matu utrzymuje się dłużej niż u Marizy. W połączeniu z podkładem w musie Catrice zapewniają mi matową skórę praktycznie przez cały dzień. 

 

Wydajność
To jedna z zalet pudrów sypkich. Wystarczy odrobina pudru na pędzlu, aby pokryć nim całą twarz. Wielkie (aż 15 g!) opakowanie pudru Deni Carte wystarczy mi z pewnością na kilka(naście?) miesięcy. Puder Marizy jest sporo mniejszy, opakowanie zawiera 5 g produktu. Co ciekawe – oba są w tej samej cenie (około 18 zł), więc jakby nie patrzeć bardziej opłaca się kupić DC 😉
Jeśli miałabym porównywać puder Marizy z Deni Carte to poleciłabym Wam ten drugi. Pierwsza sprawa – lepsza relacja ceny do pojemności opakowania. Skład pudrów jest prawie identyczny, więc po co przepłacać?
Po drugie – solidniejsze opakowanie. Wadą Marizy jest to, że słoiczek nie jest zakręcany, przez co łatwo może dojść do otwarcia opakowania i wysypania się pudru. Puder ryżowy Deni Carte możecie kupić online na stronie producenta
Wracając jeszcze na chwilę do składu, zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim pudry ryżowe o których pisałam przypadną do gustu. Oba zawierają parabeny (DC – dwa, a Mariza aż pięć). Ja przymknęłam na to oko ponieważ mój ulubiony Synergen też nie ma powalającego składu (m.in. parabeny i parafina), a mimo tego sprawował się u mnie naprawdę dobrze. Jeśli zależy Wam na pudrach ryżowych bez zbędnych składników możecie sięgnąć po Everyday Minerals. Również Paese ma o wiele krótszy skład (i nie zawiera parabenów).
A co Wy sądzicie o pudrach ryżowych?

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności