Mój ulubiony czerwony błyszczyk – L’oreal Glam Shine

by Agata

Czerwone usta? Kiedyś pomyślałabym no way!, ale odkąd sięgnęłam po pomadkę w kremie Essence (która zresztą stała się ubiegłorocznym ulubieńcem) stwierdziłam, że całkiem dobrze mi w tej intensywnej czerwieni.  
W prawdzie nadal po mocne kolory sięgałam tylko przy jakiś większych okazjach, ale w mojej kolekcji pojawiało się coraz więcej kolorów nie będących bladymi różami 😉 
Błyszczyk Glam Shine L’oreal sprawił, że noszę czerwień znacznie częściej! 
Znalazłam go w grudniowym (całkiem udanym!) shinyboxie. 

Błyszczyk idealnie nabłyszcza usta dzięki migoczącym drobinkom masy perłowej. Usta nabierają zniewalającego uroku, przyciągają spojrzenia głębokim kolorem i olśniewającym blaskiem. Zawiera witaminę E i olejki roślinne. 

Posiadam odcień sheer grenadine (nr 181). Błyszczyk posiada nietypowy (trójkątny), ale bardzo wygodny w użyciu aplikator. Do tego ma owocowy smak i  zapach 🙂 Nadaje ustom bardzo ładny połysk i całkiem intensywną barwę. 

Błyszczyk jest bardzo przyjemny w użytkowaniu – bezproblemowa aplikacja (nawet bez lusterka!), równomierne ścieranie i niewysuszanie ust to niewątpliwe zalety tego produktu. Trwałość całkiem niezła. Jedyną wadą jaką dostrzegam to to, że błyszczyk należy do tych klejących , przez co za każdym podmuchem wiatru przyklejają się do ust włosy. 

Cena: 35 zł ( 6ml)


Znacie te błyszczyki? Jakie odcienie polecacie? 🙂

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności