Wiśniowe L’Occitane

by Agata

Lubicie owocowe nuty w kosmetykach? Przyznam, że ja bardzo – zwłaszcza teraz, gdy robi się coraz cieplej, a takie nuty przypominają mi, że lato jest już bliżej niż dalej 🙂 
W kąt szafki schowałam wszelkie cynamonowe, korzenne aromaty, które towarzyszyły mi całą zimę. Wiosna to zdecydowanie czas na świeże, owocowe i kwiatowe aromaty 🙂
Wiśniowa paczka od L’Occitane idealnie wkomponowała się w moje upodobania. Balsam do ciała, żel do kąpieli i krem do rąk o apetycznym zapachu wiśni. 


Wszystko zapakowane w uroczą kosmetyczkę. Zestaw idealny na niedalekie podróże 🙂

Linia Czerwona Wiśnia inspirowana jest zachodem słońca w którym
dojrzewają czerwone owoce wiśni.
Balsam do ciała:
Wzbogacony odżywczym Masłem Shea i ekstraktem z wiśni z regionu Luberon w
Prowansji, wygładza i nawilża skórę, pozostawiając jedwabistą. Skóra
jest delikatnie perfumowana intensywnym i owocowym zapachem Czerwona
Wiśnia.
35 zł za 75 ml
Żel pod prysznic:
Żel pod prysznic Czerwona Wiśnia dostarcza owocowego, wiśniowego aromatu podczas codziennej pielęgnacji skóry. Wzbogacony wyciągiem z wiśni z regionu Luberon w Prowansji. Bogata
piana delikatnie oczyszcza skórę, pozostawiając na niej delikatnie
perfumowany zapach Czerwonej Wiśni.
20 zł za 75 ml
Krem do rąk:
Rozpieszczaj swoje dłonie kremem do rąk Czerwona Wiśnia. Jej gładka
konsystencja się wchłania w skórę pozostawiając ją miękką i
nawilżoną.Krem zawiera ekstrakt z wiśni z Luberon – regionu w Prowansji,
który pozostawia przyjemny kwiatowy-owocowy zapach czerwonych wiśni.
29,90 zł za 30 ml
Tak jak wspomniałam, kosmetyki ze względu na swoje niewielkie rozmiary idealnie sprawdzą się na weekendowe wyjazdy.  Z całej trójki najbardziej spodobał mi się balsam do ciała. Szybko się wchłania i optymalnie nawilża, a skóra po aplikacji cudownie pachnie 🙂 Żel pod prysznic o takiej pojemności wystarczył mi na 4 użycia, więc do wydajnych niestety nie należy, ale za to podobnie jak balsam ma bardzo apetyczny zapach.

Zawiódł mnie natomiast krem do rąk. Nie przypadła mi do gustu bardzo lekka, wręcz lejąca się konsystencja. Krem wchłania się błyskawicznie i niestety praktycznie w ogóle nie nawilża skóry. I jeszcze drobinki! Owszem, połyskujący brokat jest fajny, ale na policzkach, dekolcie, czy opalonych nogach…ale na wysuszonych rękach? No way!
Jakie kosmetyki do ciała o owocowym, świeżym zapachu polecacie? 🙂

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności