W kuchni: domowa granola

by Agata

Do tej pory kupowałam gotowe musli w saszetkach. Takie jednorazowe porcje świetnie sprawdzały się jako dodatek do posiłków w pracy. 

Zdawałam sobie sprawę, że nie mają rewelacyjnego składu, ale koszt był niewielki, saszetki były wygodne w użyciu, a musli całkiem smaczne. 
Zmieniłam zdanie, gdy po otwarciu musli żurawinowego nie uświadczyłam w nim ani jednej żurawiny, a zamiast niej w całej porcji musli były raptem 3 (trzy!) rodzynki. 

Porcja płatków owsianych i te nieszczęsne trzy rodzynki z pewnością nie były warte tej złotówki z groszami. Saszetek więcej nie kupiłam. Teraz do pracy noszę domową granolę.

Gdybym wiedziała wcześniej, że przygotowanie domowej granoli jest takie łatwe, zrobiłabym ją już dawno temu!
Do swojej granoli wykorzystałam:
  • płatki owsiane i żytnie górskie
  • płatki migdałów
  • pokrojone orzechy włoskie
  • łuskany słonecznik
  • biały sezam
  • wiórki kokosowe
  • kandyzowane owoce
  • rodzynki
  • miód

Na głęboką blachę wyłożoną papierem do pieczenia wysypałam płatki, migdały, orzechy, słonecznik i sezam. Całość polałam miodem, dokładnie wymieszałam i włożyłam do piekarnika nastawionego na 175 stopni na około 40 minut. Co 10 minut mieszałam zawartość blachy. Po wyjęciu granoli z piekarnika, również ją dokładnie wymieszałam. Po ostygnięciu dodałam do niej owoce i wiórki kokosowe. Oczywiście można dodać do niej inne rodzaje orzechów, całe migdały, czy wiórki czekolady. Co tylko chcecie 🙂
Granolę dodaję najczęściej do jogurtu naturalnego albo serka wiejskiego, ale świetnie smakuje też solo. Pakuję ją w woreczki śniadaniowe i zabieram do pracy – jest o wiele smaczniejsza niż musli z saszetki! Często też wykorzystuję ją do przygotowania kakaowego deseru, który wcinam na śniadanie.

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności