Wieczorna pielęgnacja – kosmetyki, które mam zawsze pod ręką

Po wieczornym demakijażu, nakładam na twarz odżywczy krem, a w okolice oczu wklepuję eliksir Synesis. Jeszcze tylko umyć zęby i już mogę zakopać się pod ciepłą kołdrą z książką w ręku.
Zanim jednak zgaszę nocną lampkę sięgam po kilka kosmetyków, które mam zawsze przy łóżku. Robię szybki peeling ust, na paznokcie nakładam regeneracyjny olejek, w wysuszone stopy wklepuję nawilżającą maść, a na sam koniec kremuję ręce. Teraz już mogę iść spać.

pomadka z peelingiem Sylveco

Pomadka dobrze nawilża usta,a do tego złuszcza martwy naskórek. Mój wieczorny niezbędnik! Aplikacja jest bezproblemowa, a cukrowe drobinki peelingujące sprawnie usuwają suche skórki. Na pochwałę zasługuje również bardzo dobry skład pomadki (olej sojowy,  wosk pszczeli, cukier trzcinowy, lanolina, olej z wiesiołka, wosk carnauba, masło kakaowe, masło shea, betulina, olejek z gorzkich migdałów).

Argan elixir Eveline

Argan elixir to odżywczy olejek do paznokci. Używam go regularnie zarówno na płytkę jak i na skórki wokół paznokci. Ze względu na to, że olejek wolno się wchłania, stosuję go przed snem. Tutaj znajdziecie jego pełną recenzję.

Avon naturals uniwersalny balsamik

Zazwyczaj przed snem nakładam dość grubą warstwę balsamu na usta. Zdarza mi się użyć go również do skórek wokół paznokci. Szczerze mówiąc, z tego typu produktów znacznie bardziej przypadł mi do gustu “miodek” od Oriflame. Balsamik z Avonu zużyję, ale nie kupuję go ponownie.

Egyptian Magic maść wielofunkcyjna

To moje wybawienie na podrażniony katarem nos. Wszystkie inne kremy tylko pogarszały sytuację, a ten faktycznie koi skórę i przyspiesza jej regenerację. Stosuję go również do wysuszonych pięt i łokci. Jest to produkt w 100% naturalny złożony tylko z sześciu składników (oliwa, wosk pszczeli, miód, pyłek kwiatowy, mleczko pszczele i propolis).  Egyptian Magic nie tylko nawilża i koi podrażnioną skórę, wykazuje on również działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Sprawdzi się też jako krem do twarzy i maska do włosów.

Verona krem do rąk grejpfrutowy

Krem do rąk to mój niezbędnik na nocnym stoliku. Koniecznie musi posiadać zatrzaskiwane opakowanie – wersji zakręcanych nie znoszę.  W przypadku kremów do rąk nie mam swojego ulubieńca i za każdym razem sięgam po inny produkt. Aktualnie używam grejpfrutowego od Verony. Ładnie pachnie i dobrze nawilża – od kremu do rąk niczego więcej nie oczekuję.
 
A Wy, jakie kosmetyki trzymacie przy łóżku? 🙂

Zobacz również: