Balea Braun – moje odkrycie października

by Agata

Swoich włosów nie farbuję już od ładnych paru lat. Lubię ich naturalny, kasztanowy kolor, ale w okresie jesienno-zimowym odcień włosów staje się chłodniejszy, znikają też urocze, złote refleksy i kosmyki rozjaśnione przez letnie słońce.

Nigdy jakoś specjalnie nie interesowały mnie kosmetyki przeznaczone do danego koloru włosów. Zawsze stawiałam na oczyszczające szampony i nawilżające odżywki. Aż do teraz. Przy okazji wycieczki do Drezna, nie mogłam nie wstąpić do drogerii DM. Wyszłam z całą siatką kosmetyków, w tym z produktami Balea Glossy Braun.

Kupiłam je z czystej ciekawości, nie spodziewając się żadnych spektakularnych efektów. Teraz żałuję, że nie wzięłam ich więcej.

szampon

Zawiera filtry UV chroniące przed blaknięciem koloru, wyciąg z henny oraz kompleks antystatyczny, który ma za zadanie zlikwidować puszenie i elektryzowanie się włosów. Ma dość gęstą jak na szampon konsystencję, ciemnobrązowy kolor i przyjemny zapach. Dobrze myje i nie obciąża włosów. Nie zawiera silikonów.

odżywka

Odżywka przeznaczona jest zarówno do naturalnych jak i farbowanych na brąz włosów. Zawiera ekstrakt z henny i pigmenty, które mają odświeżyć kolor włosów.
Podobnie jak szampon, ma brązowy kolor i mieniące się drobne drobinki. Ułatwia rozczesywanie oraz wygładza włosy nadając im ładny połysk.
Tak jak na początku wspomniałam, moje włosy w okresie jesienno-zimowym tracą jasne, letnie refleksy, a odcień brązu robi się chłodniejszy (myszowaty!) i traci swój blask.  Dlatego też najbardziej zależało mi na nadaniu moim włosom ładnego, brązowego koloru. I faktycznie, kosmetyki Balea z serii Glossy Braun w tej kwestii mnie nie zawiodły! Włosy zyskały cieplejszy i ciemniejszy odcień i powróciły moje złote refleksy widoczne w słońcu 🙂 Skoro zauważył to nawet mój M., to zmiana musi być naprawdę widoczna!

 

Jeśli zależy Wam na pogłębieniu Waszego brązu i macie dostęp do drogerii DM, to naprawdę polecam wypróbować ten zestaw. Cena jak najbardziej na plus, kosmetyki kosztują niewiele ponad 1 euro.

 

PS. Jak podoba się Wam nowy, odświeżony wygląd bloga? 🙂

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności