Ślubne podziękowania dla rodziców – co dać?

by Agata

To musiało być coś wyjątkowego. Coś, czego nie dałabym każdemu. Coś, co bazowałoby na wspólnych wspomnieniach i było zrozumiałe tylko dla nas. Coś co będzie pamiątką po tym wyjątkowym dniu. Coś od serca.

Przeszukałam internet w poszukiwaniu inspiracji, ale niczego ciekawego nie znalazłam. Bukiet kwiatów? Po tygodniu kwiaty zwiędną i będą do wyrzucenia. Koszyk ze słodyczami? Po nich też nie pozostanie nic, oprócz papierków, które wylądują w koszu. Lekko kiczowaty wazon z wygrawerowaną datą ślubu i podziękowaniami?


A może złoty puchar lub szklane serce do postawienia na komodzie? Z pewnością z czasem upchnięte zostałby na dnie którejś z szaf.

Fotoksiążka z podziękowaniami dla rodziców


Gdy zrozumiałam, że najlepszym spersonalizowanym prezentem od serca, będzie ten, który zrobię sama, pomysł przyszedł sam. Fotoksiążka z podziękowaniami! Na każdej stronie jedna rzecz, za którą dziękuję rodzicom, z własnymi zdjęciami, tylko nam znanymi skojarzeniami i wspomnieniami. Fotoksiążki zrobiliśmy dwie – jedną dla moich, drugą dla rodziców M. Każda była inna, z innymi zdjęciami, innymi podpisami i przede wszystkim – innymi podziękowaniami. W końcu każde z nas dziękuje rodzicom za coś innego.

Przygotowania fotoksiążki krok po kroku


Nie był to prezent, którego wykonanie zajmie kilka chwil. Obmyślaliśmy koncepcję zdjęć i treści podziękowań, przygotowywaliśmy gadżety do sesji, wykradaliśmy zdjęcia z rodzinnych albumów i szukaliśmy odpowiedniego pleneru. Samo robienie zdjęć zajęło nam dwa dni. Później została “już tylko” obróbka i złożenie fotoksiążki. Myślę jednak, że jak najbardziej było warto!
Zrobiliśmy indywidualne listy rzeczy, za które dziękujemy rodzicom, a do każdej z nich ułożyliśmy kilka słów od siebie.

Aby zdjęcia nie były nudne i monotonne, przygotowaliśmy do sesji trochę gadżetów- m.in. zdjęcia z dzieciństwa, kartki z nadrukami, wyrazy ułożone ze scrabblii, balony i kolorowe, papierowe statki.
Samo robienie zdjęć choć czasochłonne, było świetną zabawą!  Na plener wybraliśmy jezioro i las w Otominie pod Gdańskiem. Z racji tego, że był to szczyt sezonu, zdjęcia musieliśmy robić z samego rana, zanim nad jezioro zjechał się tłum plażowiczów 🙂

Gdzie zamówić?


Punktów oferujących druk fotoksiążek jest naprawdę sporo. My fotoksiążki przygotowaliśmy przez fotousługi Rossmanna. Spośród dostępnych formatów, wybraliśmy wariant kwadratowy 21×21 cm. Każda stworzona przez nas fotoksiążka zawiera 34 strony.

Czy było warto?

Jasne, że było! Rodzice byli zachwyceni, a prezent obejrzeli chyba wszyscy goście weselni. Wątpię, aby takie zainteresowanie wzbudził koszyk ze słodyczami czy kwiaty. Fotoksiążka będzie świetną pamiątką na wiele lat 🙂



Lubicie takie spersonalizowane prezenty?


Zerknijcie również na inne ślubne wpisy:

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności