Kosmetyki do tłustej cery: Lirene Derma Matt

by Agata


Która z Was jest również posiadaczką tłustej skóry? Ręka do góry! Z błyszczącą się skórą walczę cały rok, ale najbardziej dokucza mi przede w okresie wiosenno-letnim. Stosowałam przeróżne kosmetyki przeznaczone do tłustej cery, ale żaden nie usatysfakcjonował mnie w 100 %. Moja cera nie ułatwia mi znalezienia złotego środka, bo oprócz tego, że się przetłuszcza, to jest też bardzo wrażliwa, przez co często kosmetyki przeznaczone stricte do tłustej cery okazują się dla mojej zbyt agresywne.


Z ciekawości sięgnęłam po nową serię kosmetyków Lirene Derma Matt* dedykowaną osobom z mieszaną lub tłustą cerą, skłonną do błyszczenia i pojawiania się niedoskonałości.

Cała trójka kosmetyków zawiera sebum matt complex, którego zadaniem jest odblokowanie i zwężenie porów oraz hybrydowy kompleks matujący regulujący ilość wydzielanego sebum.

Złuszczający żel normalizujący do mycia twarzy 

Żel oprócz wspomnianego Sebum Matt Complex i hybrydowego kompleksu matującego zawiera również witaminę E odpowiedzialną za ukojenie i nawilżenie skóry.

Od żelu do twarzy wymagam przede wszystkim dobrego oczyszczenia  bez podrażnienia skóry. Żel z serii Derma Matt w tej kwestii radzi sobie naprawdę dobrze – dokładnie usuwa zanieczyszczenia i makijaż twarzy. Nie podrażnia i nie powoduje efektu ściągnięcia skóry. Działania złuszczającego, które obiecuje producent niestety nie zauważyłam. Przyczepię się też do opakowania – żel znajduje się w tubie i o ile na początku wydobywanie kosmetyku nie stwarza problemów, o tyle później wyciskanie żelu z tubki robi się trochę problematyczne. Zdecydowanie bardziej wolę opakowania zawierające dozowniki.

Skład: Aqua, Coco-Glucoside, Glycerin,
Cocamidopropyl Betaine, Sodium Laureth Sulfate, Triethanolamine,
Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Hydroxyacetophenone,
Styrene/Acrylates Copolymer, Sodium Polyacrylate Starch, Lactose,
Disodium EDTA, Sodium Caproyl/Lauroyl Lactylate, Ethylhexylglycerin,
Microcrystalline Cellulose, Lens Esculanta (Lentil) Seed Extract,
Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Parfum, Triethylcitrate,
Alpha-Isomethyl Ionone, Linalool, Citronellol

cena: około 15 zł (150 ml)

Długotrwale matujący lekki krem nawilżający

Krem ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na twarzy, dzięki czemu świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż. Bardzo dobrze się rozprowadza na skórze i fajnie współgra z podkładem. Plus za filtr SPF 15 i wygodne w użyciu opakowanie z pompką. Kosmetyk optymalnie nawilża skórę i daje efekt natychmiastowego matu, nie zatyka porów i nie podrażnia.


Skład: Aqua (Water), Glycerin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Glyceryl
Stearate SE, Butylene Glycol, C12-15 Alkyl Benzoate, Dimethicone,
Cyclopentasiloxane, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate
Copolymer, Cyclohexasiloxane, Butyl Methoxydibenzoylmethane,
Isohexadecane, Galactoarabinan, Glyceryl Polyacrylate, Vinyl
Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Polysorbate 80, Lens
esculenta (Lentil) Seed Extract, Ethylhexylglycerin, Methylparaben,
Chlorphenesin, Phenoxyethanol, Parfum (Fragrance), Alpha-Isomethyl
Ionone, Linalool, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional,
Hydroxycitronellal, CI 16035 (FD&C Red No. 40), CI 19140 (FD&C
Yellow No. 5)

cena: około 20 zł (30 ml)

Wygładzający krem normalizujący sebum

Krem, oprócz matujących kompleksów zawiera witaminę E oraz olejek z awokado
o działaniu regenerującym.
Kosmetyk przeznaczony jest do stosowania na noc. Opakowanie to tradycyjny, lirenowski słoiczek z nakrętką (szkoda, że nie jest to dozownik z pompką tak jak w przypadku kremu na dzień!). Krem również posiada lekką konsystencję, ładnie rozprowadza się na skórze i szybko wchłania. Od kremu na noc oczekiwałabym większego nawilżenia i odżywienia skóry niż od wersji na dzień, niestety w tej kwestii krem normalizujący mnie troszkę zawiódł. Skóra po wieczornej pielęgnacji błyskawicznie wchłaniała krem, ale poziom nawilżenia był zbyt niski, przez co czasami byłam zmuszona aplikować kosmetyk dwukrotnie.

Skład: Aqua (Water), Glycerin, Isononyl Isononanoate, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Glyceryl Stearate, Cyclohexasiloxane, C12-15
Alkyl
Benzoate, Cetearyl Alcohol, Panthenol, Polymethyl Methacrylate, Persea
Gratissima (Avocado) Oil, Tocopheryl Acetate, Polyacrylamide, Palmitic
Acid, Stearic Acid, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7,
Lens Esculenta (Lentil) Seed Extract, Ethylhexyglycerin, Methylparaben, Diazolidinyl Urea, Phenoxyethanol, Parfum
(Fragrance),
Alpha-Isomethyl Ionone, Linalool, Citronellol, Butylphenyl
Methylpropional, Hydroxycitronellal, CI 16035 (FD C Red No. 40).
 

cena: około 20 zł (50 ml)

Co z tym błyszczeniem?

Seria Derma Matt ma przede wszystkim regulować ilość wydzielania sebum i zmniejszyć przetłuszczanie, w związku z czym przymykam oko na to, że kosmetyki nie mają działania odżywczego, czy przeciwzmarszczkowego. Po miesiącu codziennego stosowania produktów, skóra faktycznie mniej się przetłuszcza, przede wszystkim w strefie T, z którą miałam największe problemy. Problemu z wyskakującymi niedoskonałościami nie miałam, więc nie jestem w stanie stwierdzić, czy kosmetyki redukują ich pojawianie się.
Najbardziej zadowolona jestem z kremu na dzień, dobrze sprawdził się również żel, ale ze względu na tubkowe opakowanie raczej do niego nie wrócę. Najbardziej zawiódł mnie krem na noc, który według obietnic producenta, oprócz regulacji wydzielania sebum miał również nawilżać i rewitalizować skórę, a z tym niestety sobie nie radzi.

*produkty otrzymane w ramach współpracy

Znacie te produkty? Podzielcie się wrażeniami ze stosowania! 🙂

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności