Zaproszenia ślubne – co kupić zamiast kwiatów, czy prosić o pieniądze?

by Agata

Coraz więcej par w ślubnych zaproszeniach, oprócz standardowych informacji, kto, z kim i gdzie, dodaje też wierszyki o tym, co chcieliby otrzymać w ramach ślubnego prezentu oraz co goście mogą im sprawić zamiast typowego ślubnego bukietu.

Wierszyki z prośbą o pieniądze


Sama miałam z tymi “wierszykami” spory problem. Oczywiście, że wolałabym od gości dostać kopertę zamiast niekoniecznie trafionego w nasz gust prezentu, ale z drugiej strony umieszczanie takiej informacji w zaproszeniu może zostać odebrane jako niegrzeczne. W końcu zapraszając gości na ślub największym prezentem jaki mogą nam zrobić jest po prostu ich obecność, a nie wypchane koperty.

Jedni taką sugestię potraktują jako ułatwienie im życia,bo w końcu łatwiej włożyć pieniądz do koperty, niż znaleźć odpowiedni prezent. Inni, odbiorą taki z pozoru niewinny wierszyk jako “nie przychodź bez pieniędzy”. Wiele więc zależy od osób, które zaprasza się na ślub. Zwykle problemu z tego typu prośbami nie mają młodsi goście, starsi natomiast takim wierszykiem mogą się poczuć zniesmaczeni. Poza tym niektórzy goście (zwłaszcza starsza część rodziny) wolą kupić Młodej Parze coś, co będzie pamiątką na wiele lat niż dać pieniądze, które “rozejdą się nie wiadomo na co”.

My zrezygnowaliśmy z umieszczania w zaproszeniach jakiejkolwiek informacji co chcielibyśmy dostać. Większość osób i tak postawiła na pieniądze, a goście, którzy planowali nam coś kupić konsultowali się z naszymi rodzicami w sprawie prezentów, więc obyło się bez chińskich wazonów, czy kryształowych zegarów 😉

 

Co kupić zamiast kwiatów?


Drugą coraz popularniejszą informacją, którą Młodzi umieszczają w zaproszeniach, jest “co kupić zamiast kwiatów”. Otrzymanie kilkudziesięciu bukietów kwiatów na raz jest problematyczne ze względu na to jak je przewieźć i ulokować w domu, Poza tym, jeśli Młoda Para wyjeżdża zaraz po ślubie na wycieczkę, to po prostu nie zdąży się nimi nacieszyć.

Pomysłów na drobne upominki zamiast kwiatów jest mnóstwo. Słodycze, kupony lotka, wino, rośliny doniczkowe, książki, drobne pamiątki, płyty z muzyką, gry planszowe, herbaty, porcelanowe słoniki na szczęście,  pluszaki lub artykuły szkolne, które przekazywane są później przez Młodą Parę potrzebującym dzieciom, czy karma dla psów, którą później obdarują schroniska.

Tak naprawdę wybór upominku zależy tylko i wyłącznie od upodobań Pary Młodej. Polecam jednak trzymać się zasady, że rzecz o którą prosimy zamiast kwiatów powinna być cenowo zbliżona do kwoty jaką zapłaciliby goście za przeciętny bukiet. W innym wypadku jest to troszkę wyciąganie dodatkowej kasy, a chyba nie o to chodzi.

Warto też przemyśleć, czy zakup upominku o który prosimy nie sprawi gościom dodatkowego kłopotu. Fajnie, że Młodzi myślą o bezdomnych psiakach i proszą o worek karmy, ale czy przytarganie takiego worka do kościoła i stanie z nim w kolejce do życzeń będzie komfortowe dla naszych gości? Czy dziadkowi nie łatwiej będzie kupić bukiet kwiatów, niż szukać odpowiedniej płyty z muzyką, która spodoba się Młodym i nie będzie kurzyła się w kącie szafy?

 


Dwa warianty zaproszeń


Sami zdecydowaliśmy, że zamiast kwiatów wolelibyśmy otrzymać od gości książki. Z drugiej strony, wiedzieliśmy, że starsze grono gości nie wyobraża sobie ślubu bez wręczenia kwiatów. Nie chcieliśmy też sprawiać im problemu z wyszukiwaniem dla nas dodatkowego upominku.

Dlatego też przygotowaliśmy dwa warianty zaproszeń. Jedne, z informacją o tym, że zamiast kwiatów chcielibyśmy dostać książkę z dedykacją, otrzymali nasi znajomi, kuzynostwo i najbliższa rodzina. Drugie – bez wierszyka, dostało starsze grono gości i dalsza rodzina.

Książki z dedykacją okazały się świetną opcją! Żadna z nich się nie powtórzyła, a tematyka była naprawdę przeróżna. Od książek kucharskich, przez kryminały i powieści fantasy, po książki podróżnicze. Dzięki osobistym dedykacjom, każda z nich jest również wyjątkową pamiątką.

Oprócz książek otrzymaliśmy kilkanaście bukietów kwiatów. Część z nich zostawiliśmy rodzicom, kilka zawieźliśmy bliskim na cmentarz, a resztę zabraliśmy ze sobą do domu. Nie wyobrażam sobie jednak co miałabym zrobić z bukietami, jeśli zamiast kilkunastu dostalibyśmy ich kilkadziesiąt. Kto ma w domu tyle wazonów? 🙂

Co sądzicie o modzie na upominki zamiast kwiatów i prośby o pieniądze w ślubnych zaproszeniach?

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności