Jesienna pielęgnacja twarzy – ulubieńcy

by Agata
olejek bielenda arganowy

Niesprzyjające warunki atmosferyczne i włączone w domu ogrzewanie niestety ma spory wpływ na kondycję skóry. Dlatego też jesienią wymaga ona porządnego nawilżenia i odżywiania. Latem sięgałam po kosmetyki o lekkiej konsystencji, teraz wybieram te bardziej odżywcze i treściwsze.


Moim ostatnim odkryciem jest uszlachetniony olejek arganowy z Bielendy. Olejek przeznaczony jest dla skóry tłustej i mieszanej. Posiada kompleks sebum control, którego zadaniem jest ograniczenie nadaktywności gruczołów łojowych.

Olejek łatwo rozprowadza i szybko wchłania. Świetnie nawilża, wygładza i regeneruje oraz poprawia jędrność skóry. Olejek nakładam na noc. Wystarczy kilka kropli do rozprowadzenia go na całej twarzy. W niewielkiej ilości można dodać również do kremu na dzień.

bielenda olejek arganowy face oil

Skład: Argania Spinosa Kernel Oil, Oryza Sativa Bran Oil, Ribes Nigrum (Black Currant) Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Tocopheryl Acetate, Elaeis Guineensis (Palm) Oil, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Parfum (Fragrance), Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Flower Oil, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool

olejek arganowy sebum control bielenda

Poza przerzuceniem się na kosmetyki o bardziej treściwej konsystencji, jesienią nadrabiam też zaległości pielęgnacyjne, na które nie miałam latem czasu. Dłuższe wieczory i nieciekawa pogoda sprzyjają spędzaniu czasu w domowym zaciszu, a to idealny moment na przygotowanie sobie małego SPA.
Właśnie w takich chwilach ubolewam nad tym, że zdecydowaliśmy się na prysznic zamiast wanny. Najchętniej właśnie napuściłabym sobie gorącej wody, wrzuciła do niej pieniące kule, nastawiła relaksującą muzykę i zaszyła się w łazience. Jeśli macie taką możliwość – korzystajcie! Wanny niestety nie mam, ale radzę sobie na inne sposoby.

maseczki koreańskie lomi lomi

Po dokładnym demakijażu i oczyszczeniu twarzy (mój ulubieniec to enzymatyczny peeling Organiuqe) sięgam po jedną z maseczek Lomi Lomi (dostępne w Hebe). To maski wykonane z materiału nasączonego substancjami odżywczymi, z wyciętymi otworami na oczy, usta i nos. Maseczki Lomi Lomi występują w siedmiu wariantach (na każdy dzień tygodnia inne właściwości).

Materiałowe maski to ostatnio jedne z moich ulubionych produktów. W moim odczuciu są znacznie wygodniejsze niż tradycyjne kremowe maseczki, których nadmiar trzeba usuwać ze skóry wacikiem. Lomi Lomi stosuję raz w tygodniu.

maseczki lomi lomi koreańskie

Mimo, że każda maseczka charakteryzuje się innymi właściwościami, tak naprawdę nie widzę jakiejś znaczącej różnicy w ich działaniu. Skóra po aplikacji maseczki jest bardzo dobrze nawilżona, wygładzona, miękka w dotyku i wygląda na bardziej wypoczętą.

 

maseczki lomi lomi hebe

Maseczki można kupić również pojedynczo (około 5 zł/szt), ale w zestawie wychodzą taniej 🙂

 

A jakie są Wasze ulubione kosmetyki w jesiennej pielęgnacji? 🙂
 
Zerknijcie też na inne wpisy w ramach akcji Piękna Jesienią:

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności