Aktywna zima – moje 4 wyzwania

by Agata

Wiecie, najchętniej poszłabym na łatwiznę i zimę po prostu przespała. Jako letnia dusza, z utęsknieniem czekam na cieplejsze miesiące, więcej słońca i dłuższe dni. No, ale ile można wylegiwać się na kanapie, spać, oglądać seriale i powtarzać “byle do wiosny”?


Najwyższa pora ruszyć się spod ciepłego, mięciutkiego koca i porobić coś ciekawego! Na najbliższe miesiące stawiam sobie cztery wyzwania, które mam nadzieję, pomogą mi pożegnać te ospałe, zimowe dni.

Więcej spacerów

Niekiedy pogoda za oknem sprawia, że najchętniej w ogóle nie wychylałoby się nosa na zewnątrz. Szaro, zimno, wietrznie. Wtedy najtrudniej jest mi się zmobilizować i wyjść chociaż na kilkanaście minut się przewietrzyć. A taki, nawet krótki spacer ma świetny wpływ na moje samopoczucie. Odechciewa mi się spać, przestaje mnie boleć głowa i mam więcej energii przez najbliższe kilka godzin. Same plusy!

Więcej DIY

Projekty do-it-yourself uwielbiam i bardzo ubolewam, że mam na nie coraz mniej czasu. Długie wieczory sprzyjają siedzeniu w domu, dlatego zamierzam wykorzystać ten czas na tworzenie. Do tej pory zazwyczaj wieczorami zasiadałam na kanapie z serialami. Chociaż nadal uwielbiam tę formę relaksu, to nie ma co ukrywać – pożera ona mnóstwo mojego wolnego czasu. Postanowienie na najbliższe miesiące – mniej oglądać, więcej działać! Na początek planuję zamówić zestaw startowy do robienia glicerynowych mydełek. Proces produkcji wydaje się całkiem prosty, także powinnam sobie poradzić. W głowie mam już również kilka innych pomysłów na DIY, więc mam nadzieję, że ta kategoria wpisów na blogu w końcu odżyje

Więcej czytania

Lista książek, które chciałabym przeczytać ciągle się powiększa, a ja jakoś nie mogę zabrać się, by dokończyć te rozpoczęte. Wiem, że jeśli już się przełamię i sięgnę po zaległe lektury, to później pójdzie już z górki, a czytanie z powrotem stanie się mega przyjemnością i doskonałym relaksem. Zimą chciałabym przeczytać chociaż jedną książkę w miesiącu. Na początek tyle wystarczy 🙂

Więcej gotowania

W grudniu nie wysilałam się zbytnio. Ba, nie wysilałam się praktycznie wcale. Najgorzej było z obiadami, na które nie mieliśmy zupełnie pomysłów. Zwykle kończyło się na szybkim makaronie z pesto, kurczaku z ryżem albo kupionych w drodze z pracy pierogach. W styczniu chcę więcej gotować, wypróbować choć kilka nowych przepisów i odkryć nowe obiadowe dania, by nieco urozmaicić tę naszą kulinarną rutynę.

A jakie są Wasze sposoby na aktywne spędzenie tegorocznej zimy? 🙂 

Macie jakieś zimowe postanowienia?

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności