Paleta cieni The Balm Nude tude

by Agata
paleta cieni the balm nude tude

Nie przepadam za pojedynczymi cieniami. Zajmują dużo miejsca, a wykonywanie makijażu za ich pomocą jest dużo bardziej uciążliwe, niż przy użyciu kompaktowych paletek. Nude Tude The Balm to mój najnowszy nabytek i z miejsca skradła mi serce. Uroczy design i świetna kolorystyka sprawiły, że to właśnie po nią sięgam teraz najczęściej.

Paletka Nude Tude The Balm składa się z 12stu cieni, które sprawdzą się zarówno w makijażu na co dzień, jak i w mocniejszej, wieczorowej wersji. W palecie znajdziemy intensywne maty, piękne perły i nietypowe brokaty. Wewnątrz znajduje się także szerokie i bardzo poręczne lusterko oraz dwustronny pędzelek (niestety słabej jakości).

nude'tude the balm

Paletka jest wykonana z grubego, solidnego kartonu, z magnetycznym zamknięciem. Wszystkie cienie w Nude Tude posiadają wdzięczne nazwy zaczynające się na literę “s”, a towarzyszące im grafiki kobiet w stylu pin up sprawiają, że całość prezentuje się naprawdę uroczo!

nude'tude recenzja paletki

Cienie mają aksamitną, nieco kremową konsystencję, dzięki czemu świetnie rozprowadzają się na powiekach i nie osypują się na policzki. Co więcej? Pigmentacja jest świetna! Cienie są naprawdę bardzo intensywne, dobrze trzymają się na powiekach i nie tracą koloru w ciągu dnia.

cienie nude tude the balm

Do dziennego makijażu najczęściej wykorzystuję różowy Stubborn lub perłowy Stand-offish, załamanie powieki podkreślam brązowym Sultry, a łuk brwiowy jasnym Sassy.

W wersji wieczorowej, na oku pięknie prezentuje się ciemny Silly z połyskującym brokatem lub bordowy mat Sexy.

Sleek i Serious idealnie sprawdzą się do wykonania ciemnego smoky eyes.

nude tude the balm swatch

Od prawej:
Sleek – bardzo ciemny, chłodny brąz o matowym wykończeniu
Serious – głęboka, intensywna czerń
Silly – chłodny, ciemny brąz z różowymi drobinkami

Sexy – piękne, matowe bordo

Seductive – perłowe, stare złoto połączone z brązem
Sophisticated – chłodny brąz z delikatnymi, brokatowymi drobinkami
Sultry – jasny, matowy brąz w ciepłej tonacji
Selfish – metaliczna szarość z perłowym połyskiem
Stand-offish – perłowy, brudny róż, jeden z moich ulubieńców
Stubborn – delikatny, pudrowy róż, o matowym wykończeniu, idealnie sprawdzi się do codziennego makijażu
Snobby – ładnie połyskujące, aksamitne złoto
Sassy– czysta, biała perła, idealna do podkreślenia łuku brwiowego i wewnętrznych kącików oczu

nude tude recenzja paletki

Warto?

Od kiedy posiadam Nude Tude, wszystkie inne paletki cieni poszły w odstawkę. Za pomocą tej palety mogę wykonać kompletny makijażu oczy w wersji codziennej, jak i wieczorowej. To niesamowita wygoda, zwłaszcza na wyjazdach. Cienie są świetnej jakości, a kolorystyka bardzo udana. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić (poza dołączonym pędzelkiem), cienie Sophisticated i Silly są do siebie bardzo podobne, zamiast jednego z nich wolałabym jakiś jasny mat do stosowania na całą powiekę ruchomą.

Jeśli planujecie zakup paletki, polecam rozejrzeć się za nią w sklepach internetowych. Można je nabyć znacznie taniej niż w drogeriach stacjonarnych (różnica nawet około 50 zł!).
W bardzo korzystnej cenie dostaniecie ją w sklepie online LadyMakeup (119 zł w zestawie z bazą do powiek The Balm). Ja swoją posiadam właśnie stamtąd 🙂

Jak podoba się Wam kolorystyka paletki?

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności