Paleta korektorów Total Cover Loreal

by Agata
paleta korektorów total cover loreal infaillible

Z całej przesyłki z nowościami od L’oreal to właśnie paleta korektorów sprawdziła się u mnie najlepiej i aktualnie po nią sięgam najczęściej. Do tej pory podczas makijażu sięgałam po kilka różnych kosmetyków maskujących niedoskonałości. Po wypróbowaniu paletki porzuciłam w kąt wcześniej stosowane produkty. Teraz mam wszystko czego potrzebuję w jednej kasetce!


Paleta L’oreal INFAILLIBLE Total Cover zawiera pięć odcieni mocno kryjących korektorów.
Korektory maja kremową konsystencję i ładnie stapiają się ze skórą. Do nakładania polecam używać beauty blendera lub po prostu opuszków palców.

paletka korektorów loreal opinie

W paletce znajdziemy trzy odcienie beżu, którymi z łatwością zamaskujemy niedoskonałości skóry – m.in. wypryski i cienie pod oczami. Fioletowy korektor rozjaśni i zniweluje żółte przebarwienia na skórze, a zieleń ukryje wszelkie zaczerwienienia.

opinie total cover loreal korektory

Paletka jest naprawdę solidnie wykonana i ma prosty, minimalistyczny wygląd. Trochę przypomina mi kasetki z Inglota, które swoją drogą uwielbiam.

Korektory są mocno napigmentowane, a krycie jest naprawdę satysfakcjonujące. Trwałość również na plus! Na skórze utrzymują się spokojnie cały dzień, nie zbierają się w załamaniach, nie podkreślają też suchych skórek czy zmarszczek.

korektory infaillible

Najczęściej sięgam po najjaśniejszy z beżowych odcieni. Pięknie ukrywa cienie, nie obciążając i nie wysuszając przy tym delikatnej skóry wokół oczu. Teraz, gdy skóra złapała troszkę słońca, mieszam go z ciut ciemniejszym korektorem z paletki. Fajne w tych korektorach jest właśnie to, że kolory można bez problemu ze sobą łączyć. Fioletem rozjaśniam brązowo-żółte plamki przy zewnętrznych kącikach oczu.
Po zieleń też sięgam całkiem często. Moje skrzydełka nosa są często zaczerwienione, a zielony korektor świetnie sobie z nimi radzi.

korektory loreal recenzja

Zanim poznałam paletkę z korektorami L’oreal  sięgałam po beżowy kamuflaż z Catrice, którym ukrywałam drobne niedoskonałości na skórze. Pod oczy najczęściej wybierałam coś o lżejszej, półpłynnej konsystencji – np. punktowy korektor Lirene lub korektor Maybelline Affinitone z aplikatorami w formie gąbeczki.

Wszystkie te produkty nadal bardzo sobie chwalę i pewnie jeszcze do nich wrócę, ale paleta z zestawem korektorów jest po prostu dużo wygodniejsza w użyciu. Nie muszę już sięgać po kilka różnych produktów, bo mam wszystko w jednym miejscu 🙂 No i przyznaję, jestem fanką wszelkiego rodzaju palet, takie gotowe zestawy bardzo ułatwiają życie!

Jeśli planujecie zakup kasetki z korektorami L’oreal, polujcie na nią w drogeriach online. Ceny potrafią być prawie dwukrotnie niższe niż w sklepach stacjonarnych!


Dajcie znać jakich korektorów używacie! 
Wolicie korzystać z pojedynczych produktów, czy podobnie jak ja stawiacie na gotowe zestawy?

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności