migdałowy peeling make me bio

Migdałowy peeling Make Me Bio – czy warto go kupić?

Peelingi do twarzy są często traktowane po macoszemu i pomijane w codziennej pielęgnacji. A to duży błąd, bo systematyczne złuszczanie martwego naskórka powinno być podstawowym krokiem w dbaniu o skórę twarzy. Dotychczas stosowałam peelingi enzymatyczne lub typu gommage, ale ze względu na to, że coraz częściej stawiam na kosmetyki naturalne z krótkim, prostym składem, tym razem sięgnęłam po migdałowy peeling Make Me Bio. 

Pierwsze wrażenie – opakowanie, zapach i konsystencja

Piękne, minimalistyczne opakowanie peelingu w postaci małego, szklanego słoiczka z przewiązanym wokół nakrętki sznureczkiem i przyjemnymi dla oka etykietkami Make Me Bio, sprawia, że pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Lubię tak dopracowane detale, dlatego tym chętniej sięgnęłam po ten produkt.

Zapach peelingu jest przyjemny, owsiano-orzechowy, z subtelną cynamonową nutą (to zasługa laski cynamonu w składzie), a konsystencja przypomina lekko wilgotny piasek, z delikatnymi grudkami, które rozpadają się w palcach.

migdałowy peeling make me bio

Same naturalne składniki

Peeling Make Me Bio to bogactwo naturalnych składników o świetnym działaniu i właściwościach. Nie znajdziemy w nim konserwantów, sztucznych zapachów ani barwników. Bazą kosmetyku jest zmielony na drobny puder owies, który oczyszcza i zmiękcza skórę, a także działa przeciwzapalne i łagodząco.  Grubo zmielone nasiona słodkich migdałów złuszczają martwy naskórek, a także nawilżają, ujędrniają i regenerują skórę. Nasiona słonecznika działają antyoksydacyjnie, wzmacniając naturalną barierę ochronną skóry. W składzie znajdziemy również białą glinkę (kaolin), która delikatnie ściąga skórę, zwężając i oczyszczając pory. Kaolin jest najdelikatniejszą ze wszystkich glinek i doskonale sprawdzi się w pielęgnacji cery wrażliwej.

Dokładny skład:

Avena Sativa (Owies) Flour*, Prunus Amygdalus Dulcis (Słodkie Migdały) Meal*, Helianthus Annuus (Słonecznik) Meal*, Kaolin (Biała Glinka), Cinnamomum Cassia Bark (Cynamon)*

*składniki pochodzące z upraw ekologicznych

Stosowanie i aplikacja

Niewielką ilość* peelingu należy wymieszać z wodą lub mlekiem w dłoni lub małym pojemniczku, tak aby uzyskać konsystencję zbitej pasty. Skórę oczyszczamy wykonując delikatny masaż twarzy, a następnie spłukujemy pastę chłodną wodą.

* Naprawdę niewielką! Peeling jest bardzo wydajny, a do jednorazowej aplikacji zużywamy tylko odrobinę produktu. Warto to mieć na uwadze i wykonywać peeling systematycznie, bo należy zużyć go w ciągu pół roku od daty otwarcia.

Jeśli chcesz przeczytać więcej o terminach przydatności kosmetyków, zajrzyj do wpisu o porządkach kosmetycznych. Znajdziesz tam sporo użytecznych informacji na ten temat.

Peeling robię 1-2 razy w tygodniu. Zwykle jest to raz na tydzień, ale zdarza się, że sięgnę po niego nieco częściej.  Systematyczne złuszczanie martwego naskórka to klucz do gładkiej, świeżo wyglądającej cery. Nawarstwiające się martwe komórki naskórka sprawiają, że skóra staje się szorstka, ziemista i zmęczona. Warto o tym pamiętać i włączyć peeling do swojej podstawowej, codziennej pielęgnacji.

migdałowy peeling make me bio

Działanie i efekty

Migdałowy peeling Make Me Bio bardzo delikatnie, ale dokładnie oczyszcza skórę, pozostawiając ją miękką, gładką i przyjemną w dotyku. Pory są widocznie zwężone, a cera zyskuje zdrowszy wygląd. Kosmetyk nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienienia ani nieprzyjemnego uczucia naciągnięcia skóry. Pomimo oczyszczania cery z martwego naskórka w bardzo delikatny sposób, efekty są widoczne już po pierwszym zastosowaniu peelingu. Skóra na twarzy jest tak przyjemnie miękka i gładka, że aż ma się ochotę co chwilę ją dotykać (a tego jak wiadomo lepiej nie robić).

Czym różni się scrub Make Me Bio od tradycyjnych peelingów?

Tradycyjne peelingi posiadają ścierające naskórek drobinki, które w zależności od wielkości dzielimy na drobnoziarniste i gruboziarniste. Ziarnistość produktów uzyskuje się poprzez dodanie do produktu kryształków cukru, soli, czy zmielone orzechy/nasiona, które zawieszone są w żelowej bazie kosmetyku. Działanie scrubu Make Me Bio jest więc oparte na tej samej zasadzie, mechanicznego złuszczania naskórka (funkcję ścierną stanowi tu puder z owsa oraz drobno zmielone migdały i nasiona słonecznika). Różnica jest taka, że same przygotowujemy sobie na bieżąco porcję produktu do użycia, dlatego ten peeling, w odróżnieniu od tradycyjnych produktów w tubkach, nie zawiera konserwantów, substancji zagęszczających, pianotwórczych i żelujących.

migdałowy peeling make me bio

Dla kogo peeling Make Me Bio?

Almond scrub polecam w szczególności posiadaczkom wrażliwej, skłonnej do podrażnień cery, dla której inne peelingi bardzo często okazują się zbyt mocne i inwazyjne, co skutkuje podrażnieniami skóry.

U kogo peeling się nie sprawdzi?

Jeśli lubicie ekspresowe produkty, łatwe i szybkie w użyciu, pewnie będziecie denerwowały się za każdym razem podczas przygotowania i nakładania peelingu. Rozrabianie produktu z wodą/mlekiem zajmuje chwilę, zdarza się, że produkt wysypie się ze słoiczka nie tam gdzie powinien. Czasem pasta wyjdzie za rzadka, a odpadające podczas masażu grudki będą brudzić umywalkę. Dlatego też jeśli nie lubicie półproduktów, samodzielnego przygotowywania kosmetyków, mycia pojemniczków po aplikacji, to dobrze zastanówcie się, czy to na pewno produkt dla Was.

Ja też jestem leniuszkiem i wolę produkty, które są od razu gotowe do użycia, ale właściwości i działanie peelingu Make Me Bio są tak genialne, że przymknęłam oko na te drobne niedogodności.

migdałowy peeling make me bio

Gdzie kupić scrub?

Peeling kupiłam (zresztą jak większość stosowanych przeze mnie kosmetyków) w aptece internetowej Gemini za niecałe 25 zł. To bardzo dobra cena, bo w większości drogerii internetowych musimy zapłacić około 30-35 zł. Stacjonarnie produkty Make Me Bio dostaniemy w Drogeriach Pigment (Kraków), Helfy (Warszawa, Wrocław, Kraków, Toruń, Katowice), a także mniejszych eko-drogeriach w Polsce. Kosmetyki Make Me Bio można też zamówić w sklepie online Empik z darmowym odbiorem w stacjonarnym salonie.

 

Po jakie peelingi sięgacie najczęściej? 

 

*** Jeśli zainteresowała Cię marka Make Me Bio zerknij też na post z 4 dobrymi i niedrogimi kosmetykami do pielęgnacji wrażliwej skóry, piszę tam o wodzie różanej tej marki, która również jest świetna! A jeśli jesteś posiadaczką właśnie cery wrażliwej to może pomocna będzie recenzja produktów Vianek i Sylveco, które u mnie sprawdzają się bardzo dobrze.

Zobacz również: