Opalenizna bez słońca? Kosmetyki brązujące Alkemie

by Agata

Kosmetyki brązujące zyskują z każdym rokiem coraz większą popularność. Ostrożniej podchodzimy do opalania, sumiennie smarujemy się kremami z filtrem i mamy coraz większą świadomość, że słońce to nie tylko zdrowie, siła i życie. Rezygnując z kąpieli słonecznych na rzecz samoopalaczy, warto wiedzieć jakich produktów szukać i na co zwracać uwagę przy ich wyborze. Bo…chyba nikt nie chce trafić z deszczu pod rynnę?

Co z tym słońcem?

Kiedyś człowiek się nie zastanawiał. Kilkugodzinne opalanie w pełnym słońcu było wakacyjną normą. Dobrze, jeśli chociaż posmarowało się skórę kremem z filtrem. Oczywiście nie za wysokim.  Popularne było też opalanie na oliwkę, a nawet olej rzepakowy (!). Brązowa opalenizna była wyznacznikiem udanych wakacji, a jej brak znakiem, że pogoda podczas urlopu niestety nie dopisała. Teraz (na szczęście!) świadomość o szkodliwym wpływie promieniowania słonecznego jest dużo większa. Niestety, określenie “spiec się na raka” można rozumieć dwojako. Z pewnością chociaż raz doświadczyłaś na własnej skórze fotopoparzenia – czyli rumienia słonecznego, objawiającego się czerwoną, rozgrzaną skórą. Dużo groźniejszy jest niestety czerniak, rak złośliwy skóry. Wiedziałaś, że skłonność do oparzeń słonecznych, a także oparzenia słoneczne w dzieciństwie (!) są wymieniane jako jeden z głównych czynników ryzyka powstania czerniaka?

Oczywiście, nie będę odbierać słońcu jego niewątpliwych zalet – syntezy niezbędnej dla nas witaminy D, działania bakteriobójczego, czy wspomagania procesu syntezy seratoniny- hormonu szczęścia.  Idąc myślą Paracelsusa “Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę”, zarówno całkowita rezygnacja z promieniowania słonecznego, jak i zbyt intensywna ekspozycja będzie miała negatywne skutki zdrowotne. Warto więc dozować sobie słońce i przestrzegać wszystkich zasad bezpiecznego opalania. A jeśli chcesz mieć brązową opaleniznę, może zamiast leżenia przez pół dnia plackiem na słońcu, warto poszukać dobrych kosmetyków brązujących? Ja swoje już znalazłam!

Kosmetyki brązujące i samoopalacze

Oferta produktów brązujących jest naprawdę szeroka i mam wrażenie,  że z każdym rokiem się zwiększa. To dobrze! Zanim zdecydujesz się na zakup konkretnego samoopalacza, zwróć uwagę na jego skład. Do znudzenia będę powtarzać, że zerknięcie na składniki to podstawa przy zakupie kosmetyków. Spokojnie, nie musisz być chemikiem, żeby odszyfrować kod INCI. W internecie jest dostępnych sporo analizatorów składów, które podpowiedzą Ci jakie składniki są bezpieczne dla skóry, a jakich lepiej unikać.

Na co zwrócić uwagę kupując samoopalacz?

Wybierając kosmetyk brązujący, zerknij jaka substancja jest odpowiedzialna za brązowienie skóry.  W tradycyjnych samoopalaczach jest to dihydroksyaceton (DHA), który niestety może podrażniać skórę, a pod wpływem wysokich temperatur i promieniowania UV może rozkładać się do rakotwórczego formaldehydu. Bardziej bezpiecznym składnikiem opalającym jest erytruloza. To naturalna substancja, bardziej stabilna od popularnego DHA.  Nie ma też ryzyka, że powstanie z niej formaldehyd. Ze względu na większą stabilność, erytruloza działa wolniej, efekt brązowienia jest delikatniejszy i trzeba poczekać na niego około doby. Ma to też zaletę – łatwiej równomiernie rozprowadzić kosmetyk na skórze, a uzyskana opalenizna ma naturalniejszy wygląd. Do tego erytruloza “opala” na brązowo, podczas gdy DHA daje na skórze bardziej pomarańczowe odcienie.  Jest jeden minus – samoopalacze zawierające erytrulozę są zwykle droższe od produktów opierających działanie na DHA. Niestety, coś za coś.

Ja, zniechęcona pomarańczowymi smugami i trudnością w rozprowadzaniu tradycyjnych samoopalaczy, postawiłam na kosmetyki bazujące na erytrulozie. W tym sezonie używam serii brązującej Sun for everyone marki Alkiemie i jestem bardzo zadowolona z efektów.

Kosmetyki brązujące Alkemie

Alkemie Hello Sunshine rekonstruujący krem brązujący

Zadaniem kremu jest nawilżenie i odżywienie skóry narażonej na promieniowanie słoneczne i fotostarzenie.  Poza właściwościami pielęgnacyjnymi, krem delikatnie i równomiernie brązuje skórę, tworząc efekt naturalnej, lekkiej opalenizny. Krem Hello Sunshine to bogactwo naturalnych składników (aż 97,5% składników jest pochodzenia naturalnego!). Masło shea, olej kokosowy i masło z mango mają za zadanie odżywić skórę. Z kolei zawarty w kremie olej marchewkowy, ekstrakt z korzenia rabarbaru i witamina E wspomagają regenerację naskórka. Za poprawę elastyczności odpowiedzialny jest Lys-Sun, otrzymywany z liści oczaru wirginijskiego, a dzięki erytrulozie, nasza skóra zyska przyjemny, brązowy odcień.

Dokładny skład
Aqua, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Erythrulose, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Sesamum Indicum Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Enteromorpha Compressa Extract, Silybum Marianum Fruit Extract, Ocimum Sanctum Leaf Extract, Hamamelis Virginiana Leaf Extract, Rheum Palmatum Extract, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Daucus Carota Sativa (Carrot) Seed Oil, Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract, Beta-Carotene, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol, Propanediol, Citric Acid, Pentylene Glycol, Caprylyl Glycol, Phytic Acid, Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Hydroxide, Parfum, D-Limonene, Mica, Titanium Dioxide.

brązujący krem do twarzy alkemie hello sunshineKrem znajduje się w wygodnej w użyciu tubce z pompką. Kosmetyk posiada żółty kolor oraz przyjemny, owocowy zapach. Dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Może być stosowany zarówno na dzień jak i na noc. Należy tylko pamiętać, aby podczas aplikacji nie pominąć skóry za uszami, szyi i dekoltu. Po kilku dniach regularnego stosowania można zauważyć efekt delikatnej opalenizny na twarzy. Aby utrzymać brąz na  skórze, krem należy stosować systematycznie- w moim przypadku najlepiej sprawdza się codzienna aplikacja i stosowanie kosmetyku jako kremu pielęgnacyjnego na dzień.  Hello Sunshine nie powoduje podrażnień, dobrze sprawdza się jako kosmetyk bazowy pod makijaż.

Mimo, że to produkt wspomagający regenerację skóry po ekspozycji na słońce, w składzie nie znajdziemy filtrów SPF. Nie zapomnij o ich aplikacji po nałożeniu i wchłonięciu się  kremu!

Muszę przyznać, że krem Alkemie to bardzo udane połączenie kosmetyku pielęgnacyjnego i samoopalacza. Tak naprawdę, efekt brązowienia skóry to przyjemny dodatek, do naprawdę dobrych właściwości odżywczych i nawilżających produktu! A jeśli już mowa o brązie, to jest to bardzo subtelny, naturalnie wyglądający efekt. Zapomnij o smugach, nierównym kolorycie i pomarańczy na twarzy.

Jedyny pstryczek w nos za plastikowe opakowanie. Chętnie widziałabym tu szkło.

Cena: 139 zł/ 50 ml

Drop of sunshine bogate masło regenerująco-brązujące do ciała Alkemie

Ten kosmetyk to coś znacznie więcej niż samoopalacz! Poza właściwościami brązującymi, to świetny produkt pielęgnacyjny. Wystarczy tylko rzucić okiem na skład (97,5% naturalnych składników!): masła – shea, kakaowe, mango oraz oleje – kokosowy,  migdałowy, marchewkowy i słonecznikowy, z pewnością zapewnią skórze dobre odżywienie i wspomogą jej regenerację. Tak dobrym składem nie może pochwalić się nie jeden balsam czy krem do ciała, a tutaj oprócz pielęgnacji, otrzymujemy również efekt naturalnej opalenizny (dzięki erytrulozie w składzie).

Dokładny skład
Składniki: Aqua, Mangifera Indica Seed Butter, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Erythrulose, Enteromorpha Compressa Extract, Silybum Marianum Fruit Extract, Ocimum Sanctum Leaf Extract, Hamamelis Virginiana Leaf Extract, Rheum Palmatum Extract, Daucus Carota Sativa (Carrot) Seed Oil, Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract, Beta-Carotene, Ascorbyl Palmitate, Propanediol, Tocopherol, Citric Acid, Pentylene Glycol, Caprylyl Glycol, Hydrogenated Lecithin, Phytic Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Citrate, C12-16 Alcohols, Palmitic Acid, Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum, D-Limonene, Mica, Titanium Dioxide.

alkemie brązujące masło do ciała Masło posiada przyjemny zapach owoców mango, dobrze się rozprowadza na skórze i nie pozostawia na niej tłustej warstwy. Efekt brązowienia, podobnie jak w przypadku kremu Hello Sunshine, widoczny jest po kilku aplikacjach. Aby go utrzymać najlepiej stosować masło Drop of sunshine codziennie. Uprzedzam, tym produktem nie uzyskasz głębokiej, brązowej opalenizny, efekt jest bardzo naturalny i przypomina skórę lekko muśniętą słońcem. Nie powstają za to smugi, a aplikacja jest łatwa i nie wymaga precyzji w nakładaniu produktu.

Skóra po użyciu masła Alkemie zdrowo wygląda, zyskuje delikatny połysk, jest nawilżona i odżywiona. Jeśli tylko pozwala mi na to czas, Drop of sunshine stosuję codziennie rano po prysznicu.

Masło znajduje się w szklanym słoiczku, żadnego pstryczka w nos nie będzie 😉

Cena: 129zł/ 180 ml

Hands up baby! Rekonstruujący krem do dłoni

Krem do rąk to mój trzeci i ostatni produkt marki Alekmie z serii Sun for everyone.  Kosmetyk, mimo dość treściwej konsystencji i sporej ilości odżywczych składników szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy na dłoniach. W składzie znajdziemy m.in. ekstrakt z korzenia rabarbaru, masło shea, masło mango, olej kokosowy, olej migdałowy, olej marchewkowy, olej słonecznikowy i olej sezamowy (sporo tego, prawda?).

Dokładny skład
Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Mangifera Indica Seed Butter, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Enteromorpha Compressa Extract, Silybum Marianum Fruit Extract, Ocimum Sanctum Leaf Extract, Hamamelis Virginiana Leaf Extract, Rheum Palmatum Extract, Daucus Carota Sativa (Carrot) Seed Oil, Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract, Beta-Carotene, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol, Propanediol, Citric Acid, Pentylene Glycol, Caprylyl Glycol, Phytic Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Citrate, Hydrogenated Lecithin, C12-16 Alcohols, Palmitic Acid, Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum, D-Limonene.

krem do rąk alkemie hands up babyKrem do rąk, w przeciwieństwie do opisanych wyżej produktów, nie zawiera składnika brązującego – erytrulozy. To po prostu bardzo dobrze nawilżający i regenerujący produkt do pielęgnacji rąk.

Krem znajduje się w plastikowej tubce (mogłaby być metalowa…), ma żółty kolor i pachnie owocami mango.

Cena: 45 zł/50 ml

Znasz markę Alkemie?

To polska marka z kosmetykami naturalnymi. Większość oferowanych kosmetyków to produkty wegańskie, bez składników pochodzenia zwierzęcego. Co ważne – Alkemie nie testuje kosmetyków na zwierzętach (posiada certyfikat PETA).

 

Daj znać jaki masz stosunek do opalania i kosmetyków brązujących!

Może masz swoje ulubione produkty w tej kategorii?

Znasz kosmetyki Alkemie?

Zobacz również:

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania. Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgadzam się Polityka prywatności